ROK 2005 ZA NAMI...
29.12.2005
Piwne podsumowanie roku 2005 ? Hmmm...
Przestałem prowadzić dziennik piwny 5 czerwca 2005 roku, ale jestem pewien, że roczne statystyki pozostają na podobnym poziomie, tj. spożycie około 220 litrów browaru :). Piję ostatnio dużo piw specjalnych (dla polskiego piwosza zapewne egzotycznych :) ), więc koszta lecą w górę... ale kto by się tym przejmował, póki szef płaci? :)))
Niewątpliwie o wiele gorzej prezentowała się ostatnio moja piwowarska natura... O ile sezon 2004/2005 był naprawdę udany (uwarzone 4 bardzo dobre warki, egzemplarze portera, które się ostały, mają ponad rok (!!!) i są dalej zabójcze :) ), to nowy sezon zacząłem zdecydowanie wolniej. Przykro mi to mówić, ale ogrom obowiązków związanych z uczelnią i pracą, powoduje, że cieżko wygospodarować trochę więcej wolnego czasu. A nastawienie jednej warki, to mniej więcej pół dnia ciągłej pracy (plus wcześniejsze przygotowania jak np. dezynfekcja). Może trochę przesadzam? W końcu sezon warzenia się nie skończył.
Idę dalej z podsumowaniem - w końcu nie samym piwem człowiek żyje. Na uczelni - w sumie OK :). Poprzedni rok akademicki zakończyłem z całkiem wysoką średnią (stypka, stypka, stypka - huhu :) ), ale generalnie jest coraz mniej ciekawie, coraz bardziej mnie to nuży i nudzi, coraz mniej wciągających wyzwań... coraz bardziej chciałbym skupić się na normalnej, konkretnej pracy. To chyba niedobrze :/, bo do końca uczelni mam jeszcze kawał czasu, a już sens studiowania gdzieś po drodze się zatracił?
Prywatne zainteresowania komputerowe jeszcze bardziej zbliżyły się do ruchu Open Source. Ruchu jako idei... a w praktyce zostałem pochłonięty przez FreeBSD (demon zjadł mnie żywcem :) ), a ostatnio przez Gentoo. Początkowo BSD-ka używałem jako desktopa, ale on do tego tak naprawdę nie jest stworzony. Za to jako platforma serwerowa zdecydowanie to jest to! I nie zgadzam się z opinią, że serwer na FreeBSD dużo kosztuje w utrzymaniu - jak się umie go skonfigurować, to potrafi być całkowicie samowystarczalny (trzeba tylko co jakiś czas aplikacje z portów przebudowywać). A co z moim domowym desktopem? Zrezygnowałem w tej kwestii z BSD i spróbowałem Gentoo... co okazało się świetnym wyborem. Ten Linuksik sprawuje się znakomicie - Windows uruchamiam raz na tydzień, gdy muszę się odprężyć przy jakiejś grze :). Poza tym udział w
lokalizacji Horde, bardzo dużo
napisanych skryptów na licencji GPL i
kilka innych projektów.
W pracy natomiast całkowita huśtawka... Z zaskoczenia i w sposób zadziwiający zostałem administratorem serwera - nagle wpada dużo pracy, stresu, a gdzie pieniądze? No, pieniądze to były, ale tylko na wstęp :/ ... Jako webmaster z kolei - przez długi czas (np. większość wakacji) roboty było relatywnie mało... a teraz znowu ostro z jakimiś terminami. Hmmm, takie zagrywki mi się nie podobają - albo profesjonalnie podchodzimy do sprawy i do pracowników, albo gramy w kulki. W każdym razie ostatnio w robocie się nie nudzę :). O innych sprawach z tym związanych - cicho sza - wiadomości nieprzeznaczone dla mas szerokich.
Zacząłem też startować w
maratonach rowerów górskich (MTB) po namowie Spidera. Porównując do stawki biorącej udział w takich maratonach, to kondycję mam słabą, wyposażenie też... ale coś mnie wciągnęło... Niektóre rajdy (Żyrardów... łojejku joj!) były naprawdę katorgą... co mnie podkusiło, żeby w nich startować? To jest coś niesamowitego - na pewno w następnym roku przynajmniej w tych kilku mazowieckich wezmę udział!!!
Forum ENTERA? Oj, byłem z nim głęboko zżyty. W ciągu mniej więcej dwóch lat naprodukowałem około
17000 wypowiedzi. W chwili odejścia, drugiemu zapamiętałemu pisakowi Lajkonikowi, stukało troszkę ponad 14000... Stworzyłem (z pomocą)
ENTER FAQ-a, mocno przemajstrowałem mechanizm forum phpBB. I w pewnym momencie się to skończyło... To zbiorowe ciało forumowiczów widać tak naprawdę mnie nie chciało, a ja miałem swoje cele, pasje i oczekiwania... Ten etap jest za mną - radzą sobie bezemnie chyba bardzo dobrze (choć żałuję, że działy "Linux i spółka" oraz "Webmaster" zaczynają kuleć...).
Coś się kończy, coś się zaczyna.
Teraz troszkę ckliwie i zakamuflowanie - zapewne nie każdy zrozumie - balsamowanie z bejami (wcześniej znane pod nazwą voodoo) w tym roku było naprawdę czadzik :D.
I o to chodzi! Znaczy nie tyle o "balsamowanie", ale o przyjaciół, czyli mówiąc w naszym slangu -
bejostwo. Bo to się w życiu liczy - nie kasa, nie splendor i nie puste przyjemności. Na mojej stronie o samych bejach mało piszę, bo i po co? Oni sami wszystko wiedzą :). Jeśli skupimy się jednak na samym balsamie, to nasze gusta ewidentnie ostatnio podążają w kierunku perfum, czyli wódek smakowych - i dobrze, bo w końcu trzeba smakować różne specjały :). Z kolei mój gust wysokoprocentowy, w przypadku spożywania niewygórowanych ilości, dąży do whisky :). O tak... dobry łiskacz nie jest zły :).
Nie zapominajmy o jednym z większych przełomów ze sfery bardziej materialnej, tj.
komórka :). Tak, tak - w końcu w okolicy czerwca 2005 roku Kozioł kupił komórkę. Koniec pewnej ery, czyż nie? Nooo, dla tych, którzy mnie znają, na pewno. Ale tak naprawdę, to nie ma co się przejmować - już do niej przywykłem. Nie było trudno, skoro tak mocno z Siecią jestem związany...
To jak wyglądał ostatni rok? Spełniony? Z pewnością w niektórych sferach życia tak. Czegoś mi jednak w nim brakuje... Tak, zdecydowanie brakuje mi przynajmniej jednego elementu w układance, zwanej życiem. I niestety czuję, że w życiu tak bywa - zawsze czegoś brakuje :).
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
27.12.2005
Mój nowy
projekt "Server Monitor", czyli aplikacja monitorująca działanie wyznaczonych serwerów, w stadium końcowym! Projekt jest na tyle blisko końca, że wrzuciłem
zrzuty ekranu. A po co taka aplikacja w ogóle ? Hmmmm... projekt na uczelnię i przyda się też w pracy :).
3.12.2005
Stout rozlany do butelek. Muszę przyznać, że kolor jest świetny (powstał tylko i wyłącznie z "moczenia" 250 gram słodu palonego). Teraz trzbea czekać...
27.11.2005
Nareszcie!
Udało mi się dostać do plików mojej Motoroli V220 pod Linuksem. Sporo było męczarni, program
moto4lin dziwnie działa, stąd odkrycie przyczyny problemów zajęło mi troszkę czasu. Ale w końcu sukces - mogę w pełni grzebać w pamięci telefonu pod Linuksem.
26.11.2005
Muszę przyznać, że w
Browamatorze naprawdę fachowo podchodzą do klienta. I to nie pierwszy raz, co by znaczyło, że fachowe i uczciwe podejście to u nich reguła. Bardzo słodzę, co nie ? :) Ale mam powód, bo po mailu z informacją i wyrazem niezadowolenia spowodu podmiany chmieli (zamiast Marynki -> Magnum, zamiast szyszek -> granulat) od razu wysłali (na ich koszt) prawidłowe surowce + suchy ekstrakt słodowy, którego nie był dostępny w dniu składania zamówienia.
Jestem bardzo zadowolony z tego sklepu - tak się zdobywa klientów. Toteż i innych piwowarów zachęcam do korzystania z Browamatora.
Pierwsza warka w tym sezonie piwowarskim nastawiona ! 14-stym moim piwem jest
stout. Troszeczkę nie byłem pewien z ilości chmielu, którego mam użyć, więc niepokoję się o końcowy stopień goryczki w piwie. Ale z pewnościa będzię dobre :). Co najwyżej nie wyjdzie z tego stouta stout :). Sokół - mam nadzieję, że ten drugi mój stout spełni Twoje oczekiwania :).
22.11.2005
Przyszła paczka od Browamatora, więc sezon piwny 2005/2006
czas rozpocząć! W planach :
- Stout - bardziej w stylu mojej warki nr 6, gorzki, z udziałem słodu palonego
- Brown ale - lub ewentualnie mild ale
- Pszeniczniak (poprzednia warka była OK, więc receptura ulegnie tylko niewielkiej poprawce)
Niestety w paczce lekko pozmieniały się chmiele względem oryginalnego zamówienia, więc moje receptury mogą ulec lekkiemu zmodyfikowaniu...
17.09.2005
Nowy layout strony gotowy! Jak widać jest on zdecydowanie prostszy i bardziej spartański.
Poprzedni layout był, moim zdaniem, ładniejszy i generalnie milszy dla oka... ale i mniej czytelny - szczególnie jeśli chodzi o treść. Strona nie ma być popisem moich możliwości artystycznych (hmmm... to w ogóle są jakieś ? :) ), ale prezentować jasno i przejrzyście konkretną treść. Mam nadzieję, że obecna szata strony wypełnia tę rolę.
Sporo zmian również w kodzie - mocno go uporządkowałem i jest teraz zgodny z "XHTML 1.0 Strict". Poprzedni layout był również dopasowany do starszych przeglądarek mających np. problemy z CSS (jak MSIE 5.01), ale uznałem, że mogę się szarpnąć i zrobić stronę ukierunkowaną na nowe standardy W3C. Co nie oznacza, że niekompatybilną ze starszymi lub tekstowymi przeglądarkami. Wprawdzie strona w pełni zgodna jest z nowymi standardami W3C, to dalej zgodnie z podejściem "
Any browser".
Jakby ktoś miał jakieś komentarze - proszę śmiało
pisać.
13.07.2005
Mleczny Stout oficjalnie otwarty - na degustacji w Redakcji. Piwko wyszło bardzo fajne :). Bliskie znajomki na swoją degustację muszą poczekać - generalnie brak wolnej chaty.
10.07.2005
Buszując po Sieci ściągam sporo tekstów poświęconych bezpieczeństwu systemów informatycznych. Wszystkie udostępniałem w Mułku, ale postanowiłem je wrzucić na stronę WWW i tak powstała
Biblioteczka Bezpiecznego Człowieka ! Zapraszam :) .
9.06.2005
Oficjalnie stwierdzam - mój porter jest zabójczy :). Miało to być piwo bardzo mocne i bardzo intensywne. Wyszło zabójczo mocne i niesamowicie słodowo-gorzkie. Po degustacji ze znajomymi - kac niemiłosierny. A tylko 3 piwka.
To się nazywa kozikowy porter ! :)
5.06.2005
Zakończyłem prowadzenie mojego dziennika piwnego. Notowałem każde wypite piwo - chciałem przede wszystkim dowiedzieć się ile piję, co piję oraz ile na to wydaję. Rozpocząłem to w 2003 roku i od tamtego czasu (885 dni):
- wypiłem 516 litrów piwa w (1166 sztukach)
- wydałem na piwo 2190 zł
Rocznie piję około 220 litrów piwa (statystyczny Polak - 60 litrów, statystyczny Niemiec czy Czech - około 160-180 litrów), co mnie kosztuje około 900 zł - dziennie wypada niecałe 0,6 litra i 2,5 złotego. Najwięcej wydaję w pubach (185 zł na 30 litrów w 2004 roku), ale najwięcej spożywam piwa zakupionego w hipermarketach (115 zł na 50 litrów w 2004 roku).
Mniej więcej 80% pitego browaru, to piwo pasteryzowane. Dużo piję z browarów przemysłowych, ale piwo domowe i zagraniczne mają całkiem spory udział - odpowiednio 8% i 16% w 2003 roku oraz 18% i 7% w 2004 roku.
27.05.2005
Nowy dział na stronie -
Unix - z różnymi przydatnymi (dla użytkowników FreeBSD i Linuksa) skryptami czy spotrzeżeniami.
24-28.04.2005
Zebrałem w sobie siły i wziąłem się za opracowanie dawno gnębiącego mnie projektu -
Koziols Rescue CD, czyli wielo-bootowalnej płyty do wielu zastosowań (naprawa i odzyskiwanie systemu operacyjnego, testowanie i diagnostyka komputera, typowe czynności administracyjne). Zapraszam na
stronę projektu, ale jeśli kogoś szczegóły nie interesują, to może
wprost pójść do miejsca z plikami do pobrania.
Przyszła również pora na spożywanie
Pszeniczniaka - zapisy już trwają! :)
08.04.2005
Mleczny stout rozlany do butelek. Troszkę się obawiam, że mogłem dać za dużo chmielu, który zatuszuje smak laktozy... Poczekamy - zobacyzmy!
05.04.2005
"Rozdziewiczyłem" Noworoczniaka. Jakie wrażenia? Pozytywne! :D Dokładniej mówiąc bardzo gorzkie, ale nie przesadnie. Gorzkość zakłóca troszkę posmak drożdży, ale ciągle goryczka długo zostaje na języku! Nagazowanie przyzwoite, co potwierdzałoby tezę wysuniętą wczoraj odnośnie ilości suchego ekstratu na 22 litry mocnego piwa.
Mi piwka moje smakują - to połowa sukcesu ;) (ktoś je musi przecież wypić :) ), ale niedługo prawdziwy test - degustacja dla znajomków oraz w ENTERZE - oni mogą być bardziej surowi :))).
P.S. Wszyscy znajomi, którzy przypadkiem z jakiś okropnych moich niedopatrzeń i gaf niedostaliby mojego piwka, proszę o kontakt - muszę przeprowadzać zapisy na Kozika, bo czuję, że szybko się rozejdzie. Nie wstydźcie się - dzielenie się piwkiem, to największa przyjemność piwowara (oczywiście tuż po piciu swojego piwka! :))) ).
04.04.2005
Otworzyłem pierwsze piwo Zimowy Porter - leżakuje już ponad 4 miesiące. Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony, choć już widzę (i czuję) swoje błędy :). Mianowicie na tę ilość piwa w butelkach dałem za mało suchego ekstraktu - piwo skończyło fermentować przy FG=1.028, czyli 7% ekstraktu (!!!), ale widać go już drożdże nie wykorzystyały. Rozlałem do więcej niż 20 litrów, więc 200 gram suchego było troszkę za mało. Efektem jest mała ilość piany. Następnym razem dodam też chyba mniej chmielu goryczkowego, aby bardziej był wyczuwalny słodowy smak.
03.04.2005
W ten szczególny dzień nastawiłem warkę
nr 3, czyli Mlecznego Stouta... Mój
papieski stout...
13.03.2005
Pszeniczniak (wersja 2.0 :) ) rozlany ! Muszę przyznać, że drożdże Wyeast są genialne - podczas fermentacji pięknie wypłynęły na powierzchnię, aby dać się grzecznie zebrać do słoika. Fermentacja nie była specjalnie burzliwa, ale piwko po tygodniu ładnie zeszło do 2,5 stopni Ballinga.
6.03.2005
Pobudka z potężnym kacem... katorga... ale wziąłem się w garść - trochę ruchu pomogło i.. zabrałem się za warzenie
Pszeniczniaka ! Receptura dosyć niestandardowa - z użyciem słodu monachijskiego i względnie dużej ilości chmielu goryczkowego, ale nareszcie z porządnymi drożdżami płynnymi od Spidera.
19.01.2005
Mój wielki projekt
Fedora - NFS-readonly-root dojrzał do publikacji ! Było to naprawdę ogromne wyzwanie ! Więcej informacji w dziale
Projekty i w dołączonej tam dokumentacji.
08.01.2005
Napisałem specjalne teksty - ulotkę informacyjną
o warce 10 oraz
o warce 11 - dołączać je będę do rozdawanych piw. Wiecie, o markę trzeba dbać :))).
05.01.2005
Nowy rok, nowe przygody, nowe troski, nowe wyzwania i
nowe piwko ! :))) Rozlałem "Noworoczniaka" - zmodyfikowany przepis na "Zimowe" Browamatora (mocniej chmielone, dodany słód monachijski, chmielenie na zimno). A na mój studencki łeb zwala się jak zwykle niezapowiedzianie :) choroba sesyjna...
21.11.2004
Rozlałem do butelek mojego Zimowego Portera 22,5 Blg. Odfermentował do 7 stopni Blg (czyli około 7% ekstraktu), a sama burzliwa fermentacja dała mi nauczkę - nigdy w fermentorze 30 litrowym nie trzymać więcej niż 20 litrów mocnego piwa... Już po kilku godzinach fermentacji piany było tyle, że musiałem ją zbierać. W końcu dałem sobie spokój i poszedłem spać... a rano piana już była na podłodze :).
Drożdży na dnie fermentora było mnóstwo - sądzę, że wystarczyło użyć tylko jednej saszetki i może dzięki temu sama fermentacja nie byłaby tak burzliwa. Teraz sobie w butelkach wszystko ładnie pracuje, a ja już nie mogę się doczekać otwarcia ich... Porter zapowiada się
kozak !
12.11.2004
Zakupy na zimę w
Browamatorze zrobione i nowa warka nastawiona. Zimowy sezon warzenia zainaugurowałem mocnym porterem (22,5 stopni Balinga) -
zapraszam do obrzejrzenia fotek.
Z innych informacji dotyczących mnie - zrezygnowałem z moderowania i administrowania Forum dyskusyjnym ENTERA. Długo nim się opiekowałem i mnóstwo weekendów poświęciłem modyfikowaniu kodu zamiast nauce lub innym pożytecznym rzeczom... Do rezygnacji skłonił mnie niestety sposób w jaki potraktowano moją pracę... Cóż, również sam przebieg rozstania był, zdawkowo mówiąc,
kiepski - w nienajmilszej atmosferze to nastąpiło... No nic - "
coś się kończy, coś się zaczyna"...
17.09.2004
Dodałem na stronę informacje z prowadzonego Dziennika piwnego (na
www.browar.biz). Uaktualniać je będę co kilka dni. W dziale
Projekty komputerowe nastąpiły zmiany - dorzuciłem kilka moich modów do phpBB i komponentów do Mambo.
19.08.2004
Wrzuciłem nareszcie
zdjęcia z degustacji warki nr 7. Zapraszam!
13.06.2004
Wprowadziłem dwie nowości na stronie - dział "
Projekty komputerowe" oraz "
O mnie". Poza tym to po staremu - jakoś się żyje :).
17.04.2004
Ostatnia warka w tym sezonie - "Wielkanocna niespodzianka" rozlana !
9.04.2004
Nastawiłem ostatnie piwko w tym sezonie piwowarskim (wielcy mistrzowie piwowarscy dawno temu nie warzyli piw w lato :) ). Zostało mi troszkę surowców z wielu poprzednich warek, więc tym razem nie kierowałem się żadnym stylem czy gatunkiem piwa :).
Co wyjdzie z tej mieszanki ? Teoretycznie coś jaśniejszego niż wcześniejsze
Studenckie Brown Ale i bardziej gorzkie. Dodałem troszkę cynamonu oraz goździków, więc w sumie jest to wielka niewiadoma :). Takie jajko z niespodzianką :))).
28.02.2004
Dziś spróbowałem Stouta, czyli warkę nr 6. Kolor idealny, piany troszkę za mało - powinien jeszcze poleżakować. Za to w wyraźnie gorzkim smaku wyczułem nuty palonego ziarna - czego wymaga gatunek. W zasadzie jestem zadowolony. Oczywiście zrobiłem
zdjęcia pierwszych kufli.
27.02.2004
Otworzyłem do pierwszych testów Studenckie Brown Ale... i jestem niesamowicie zadowolony ! Pod względem wizualnym wyszło idealne - tak jak oryginalne Brown ale. W smaku chyba najlepsze z dotychczasowych (cokolwiek to miałoby znaczyć :) ), może troszkę za gorzkie, ale czuć również słodowy posmak. Zrobiłem również
zdjęcia.
6.02.2004
Koźlak w butelkach ! W fementorze siedział ponad misiąc... a i tak skubaniec odfermentował tylko do 1.025... (zostało ok. 6% ekstraktu) Mam nadzieję, że mi nic nie wybuchnie... :)
28.12.2003
Kolejna warka nastawiona - bock (dwa słowa o gatunku napisałem w dziale
Rodzaje piw). Jak zwykle jestem pełen niepewności czy wyjdzie z tego to co zamierzałem czy też coś zupełnie innego, ale to normalne :). Zamówiłem również w
Browamatorze (ale ja im reklamę robię :))) brew-kit przeniczny oraz takowy ekstrakt - jak dostarczą, to biorę się za przeniczniaka. Mam nadzieję, że uda mi się sprostać wymaganiom Ryby ;))).
2.11.2003
Stout rozlany do butelek ... i na dywan... :) No cóż, tak bywa... Troszkę w pokoju teraz pachnie, ale chyba to minie :). Piwo wyszło słabe zarówno pod względem mocy jak i ekstraktu - nie zmieści się chyba w granicach wymogów stylu...
28.10.2003
Wczoraj cały dzionek harowałem przy szóstym pifciu typu stout. Jako, że stout to piwo ciemne, gorzkie i ze smakiem palonego ziarna to sam postanowiłem upalić słód w piekarniku. Efekt - upalony lub spalony słód, zaczadzenie i smród spalenizny w kuchni :))). Boję się, że piwo wyjdzie przeraźliwie gorzkie...
Użyłem drożdży z poprzedniej (nr 5) warki trzymanych w słoiczku i w piwie :) w lodówce. Pracę zaczęły błyskawicznie - szybciej niż pierwotne ! Teraz tylko to już czekać i czekać... :)
Zmieniłem również nieco stronę o moich warkach - robi się ich za dużo, żeby każdej poświecać jeden plik.
1.10.2003
No i "Studenckie Brown Ale" rozlane ! Z nazwą rzeczywiście trafiłem - dziś się zaczyna rok akademicki :). Drożdże z dna fermentora przelałem do słoiczków i umieściłem w lodówce. Mam nadzieję, że za kilka tygodni uda mi się je obudzić do pracy :).
26.09.2003
Nastawiłem moją piątą już warkę. Nazwałem je "Studenckie Brown Ale" z okazji rychłego rozpoczęcia roku akademickiego. Opis stylu piwa (brown ale) znajdziecie
tutaj, a o samej warce przeczytacie
tutaj. Na koniec dodam, że po raz pierwszy wykorzystałem słód (oprócz ekstraktu słodowego) - mam nadzieję, że walory smakowe piwa się zwiększą :))).
17.09.2003
Dostałem przesyłkę z
Browamatora z nową partią surowców ! Zamówiłem surowce na mniej więcej 4 warki: 8 x ekstrakt słodowy 1,8 kg, 0,5 kg suchego ekstraktu Muntons Spraymalt Light, po 2 kg ześrutowanego słodu monachijskiego oraz karmelowego ciemnego, 200 g szyszek chmielu goryczkowego, 300 g szyszek chmielu aromatycznego, po saszetce drożdży dolnej fermentacji Braupartner i górnej "Danstar Windsor" oraz 1 kg chloraminy.
Ufff... sporo tego :) - okazało się, że przekroczona została maksymalna masa przesyłki w Poczcie Polskiej (20 kg), więc musieli wysłać przez Stolicę, co znacznie przyspieszyło transport. :) W każdym razie paczka już w domu rozpakowana i wygląda, że wszystko w porządku - zresztą prawda wyjdzie podczas warzenia. :)
13.08.2003
Przebudowałem stronkę pod kątem wyglądu - zmieniło się lewe i górne menu. Mam nadzieję, że te zmiany przypadną Wam do gustu, bo szczerze mówiąc nie chce mi się kombinować i wracać do poprzedniej wersji. :))) Musi zostać tak jak jest. :))) Zresztą dzięki tej modernizacji uporządkowałem sam kod HTML, więc później łatwiej będzie mi wprowadzać jakieś zmiany.
Jeśli zauważylibyście jakieś nieprawidłowości w wyświetlaniu strony, to koniecznie dajcie znać - nie mam niestety możliwości przetestowania jej na każdej przeglądarce, więc błędy mogą się trafić...
14.06.2003
Byłem w Żywcu na Festiwalu Piwowarów ! Oczywiście zgłosiłem do konkursu w kategorii "Prawdziwe ciemne" moje piwko "Kozik Ciemny".
Sam festiwal był całkiem przyjemny, ale bardzo zawiedziony jestem, że nie przeprowadzono porządnych warsztatów - nie było warzenia na żywo. A ja tak chciałem obejrzeć (i powąchać... ach :))) proces zacierania :).
Spodziewałem się więcej atrakcji, no ale w końcu to był pierwszy festiwal - za rok będzie lepiej. Tylko proszę -
nie róbcie go na samym początku sesji ! Nie można tak pod koniec maja, albo koniec czerwca ?
Trzeba dokładnie w pierwszy weekend sesyjny ? :(
9.05.2003
Dodałem zdjęcia z warzenia ! Na razie jest to 7 zdjęć z warki nr 2 oraz 2 zdjęcia z warki nr 3. Całość znajduje się w
Galerii Kozika. Za zeskanowanie należą się podziękowania Kosiorowi ! :)
19.04.2003
Porter rozlany ! Butelki sobie spokojnie leżakują i szczerze mówiąc, to fakt czekania co najmniej 2 miesięcy na otwarcie jest bardzo przygnębiający... Zawód piwowara wymaga ogromnej cierpliwości... Wy sobie tego nawet nie wyobrażacie, ale to naprawdę jest ogromna pokusa, żeby tych browarków nie wypić !!! ;)))
15.04.2003
Nastawiłem czwartą warkę - porter ! Jestem z siebie dumny, bo uporałem się z całą pracą bez większych problemów w przyzwoitym czasie ! Widać powolutku nabieram doświadczenia... Piwka oczywiście spróbowałem i było bardzo gorzkie, ale także z bardzo wyczuwalnym słodowym posmakiem. Więcej szczegółów w dziale
Piwo "Kozik" - Warka 04.
21.03.2003
Zrobiłem moje
logo na koszulkę. Kto chce, może je ściągnąć, zmienić parametry grafiki (trzeba powiększyć i zmienić rozdzielczość DPI), wydrukować i dumnie nosić na piersi ten
unikalny, niepowtarzalny i wyjątkowy symbol piwosza ;)))))........
11.03.2003
No i udało mi się bezproblemowo nastawić trzecią warkę - "piwo ciemne". Zapachy w kuchni były i jeszcze są niesamowite... Ach :) Brak mi słów :D Więcej szczegółów w dziale
Piwo "Kozik" - Warka 03.
10.03.2003
Otworzyłem pierwsze piwko z drugiej warki - "ale" ! Powinno jeszcze troszkę poleżakować, ale już nie mogłem się doczekać. Zresztą muszę wiedzieć, czy coś skopałem, bo jutro warzę podobnym sposobem trzecie piwo - ciemne. Przy okazji zmieniła się też sonda... Pytanie jest typowo idiotyczno-tymczasowe... :D
5.03.2003
Rozbudowałem troszkę dział
Domowe piwowarstwo uzupełniając opis procesu warzenia piwa. Ciągle jest on względnie ogólny, ale w sieci jest naprawdę mnóstwo instrukcji, zatem tylko bym powtarzał czyjeś myśli. Jeśli są jakiekolwiek pytania to chętnie podzielę się moim skromnym doświadczeniem - piszcie na
maila.
23.02.2003
Dodałem
ankietę z pytaniem o moje następne piwo do warzenia. Zastanawiam się nad zestawem "Prawdziwym ciemnym", "Prawdziwym lagerem" oraz gotowcem "Browamator Jasne Pełne". Może sonda pomoże mi się zdecydować ? :) Ciekawe, jakie będę miał wyniki... Pozdrawiam i zapraszam do głosowania !
20.02.2003
Wszystko ładnie pofermentowało (było całkiem sporo piany, a więc dobrze) i rozlałem do butelek. Teraz muszę niestety poczekać około miesiąca... Zawód piwowara wymaga ogromnej cierpliwości :))). Mam nadzieję, że z tego piwka coś wyjdzie, bo zamierzam wystawić go do konkursu podczas 1 Festiwalu Piwowarów w Żywcu 14 czerwca. Trzymajcie kciuki, aby dobrze dojrzewało ! :)
18.02.2003
Nastawiłem drugą warkę ! Tym razem jest to zestaw "Prawdziwe Ale" kupiony w sklepie "Piwa Świata". Od rana pracowałem nad nią i jestem baaardzo zmęczony... Aerometr wykazał 1.050, a więc 12.5% ekstraktu ! Uffff... Padam z nóg :) Cudowny jest zapach gotującego się chmielu i słodu o poranku ;))) Zrobiłem małą foto-dokumentację, więc niedługo jak wywołam film, to umieszczę zdjęcia na stronie. Więcej szczegółów w dziale
Piwo "Kozik" - Warka 02.
10.01.2003
Zaprosiłem starych znajomych na degustację piwa. Wrażenia ogólnie były chyba pozytywne :). Wszyscy zgodnie stwierdzili, że piwko jest mocne i łatwo wchodzi, ale były też głosy, że mi szampan wyszedł... Hmmmm... Tomuś (będąc pewnie pod wrażeniem piwa) nawet wpisał się do
Księgi Gości :) Bierzcie z niego przykład i dopisujcie się !
Dodałem dział
"Linki piwne". Można tam znaleźć odnośniki do serwisów piwnych oraz sklepów z artykułami browarskimi.
9.01.2003
Zrobiłem i wydrukowałem etykietę na butelki dla mojej pierwszej warki. Mozna ją obejrzeć tutaj:
Piwo "Kozik" - Warka 01. Stronka przeszła również mały face-lifting. Dodałem
"Księgę gości" - zapraszam do wpisywania się !
4.01.2003
Otworzyłem moje po raz pierwszy piwko własnej roboty ! Było całkiem dobre, klarowne, mocne, ale zdecydowanie za mało nagazowane. Więcej info w dziale
Piwo "Kozik".
20.12.2002
Piwo staje się naprawdę klarowne ! Tylko blisko dna butelki jest takie nieprzezroczyste i na samym dnie zbierają się osady drożdżowe. Mam troszkę problemów z temperaturą (powinna mieścić się w granicach 15-18 stopni Celsjusza), ale mam nadzieję, że troszkę zbyt wysoka nie wpłynie na jakość piwa...
16.12.2002
Niestety dopiero teraz miałem czas rozlać piwo do butelek. Po tygodniu leżenia w jednym fermentorze miało troszkę powyżej 0% ekstraktu, więc musiałem dosypywać cukru do butelek. Teraz wszystkie są zakapslowane i mam tylko nadzieję, że nie powybuchają mi one... :) Zebrałem troszkę drożdży do dwóch wyparzonych słoików i schowałem do lodówki, może się kiedyś przydadzą :)
8.12.2002
Drożdże żyją i pracują !!! Już z rano pojawiło się trochę piany oraz "krążków" ! A w pokoju bardzo miły zapaszek drożdży... :)
7.12.2002
Od 10 do 23 przy piwku... Najpierw dezynfekcja - strasznie męczące. Około 17:00 wziąłem się za warzenie i wszystko poszło idealnie :)
3.12.2002
Nareszcie dostarczyli przesyłkę ze sklepu "
Browamator"... Szła równo tydzień - Poczta Polska widać nie lubi się spieszyć. Być może już w najbliższy weekend wezmę się do roboty za moje piwko !
20.11.2002
Kamczi pożyczył (należy zauważyć, że dobrowolnie i z własnej inicjatywy :), a JachPI dostarczył 9 butelek po Kelcie - takich ze specjalnym zamknięciem. Przydadzą się ! Dzięki ! :)
19.11.2002
W internetowym sklepie
"Browamator" zamówiłem akcesoria ("Zestaw Super-Start") oraz surowce (brew-kit "Muntons Premium Lager") potrzebne do mojej pierwszej warki. No i czekam na dostawę :)